Cześć kochani, pewnie pomyślicie: Bez kitu, ta dziewczyna nie ma już czego wrzucać? Otóż nie! O ile uważam, że wszelkie wymyślane nowości i gadżety są świetne (ale do pewnej granicy), tak do selfie na początku miałam kpiarskie podejście.
Naprawdę? Więcej lik'ów zbiera zdjęcie z dziubkiem zrobione w 5 sekund, zamiast pracowicie przygotowana i pozowana sesja.

Selfie, choć zaistniało już jakiś czas temu, zdecydowanie ciągle trzyma się na topie. Ale czy zrobienie tego idealnego, jet takie proste jak nam się wydaje? Otóż okazuje się, że nie. Wielu z was pisało mi, że źle wychodzi mu zdjęcie samemu w zaciszu, a co dopiero, gdyby mieli pozować.

Kochani, nie martwcie się! Zebrałam dla was garść informacji, przemieliłam ze swoim małym doświadczeniem (przykro mi, ale dla mnie selfie, raczej ze znajomymi, zdecydowanie kocham sesje zdjęciowe) i tak oto powstał mały poradnik.


1. Mistrz drugiego planu.
Naprawdę, miejsce? Otóż tak! Selfie niby i można zrobić wszędzie, ale zdecydowanie warto pamiętać o naszym otoczeniu. Porozrzucanym ubraniom, zawieszonym ręcznikom, rozsypanym płatkom śniadaniowym i zawalonym półką stanowczo mówimy NIE! Mistrzom drugiego planu również podziękujemy...

2. Oświetlenie
Dałam je na drugim miejscu, ale zdecydowanie ten punkt jest najważniejszy!
Po pierwsze: światło musi być, po drugie: na pewno nie za tobą (twarz będzie wtedy ciemna!). Po trzecie: zbyt ostre światło też odpada (nie chcemy ani prześwietleń, ani zbyt mocnego podkreślenia mankamentów). Co więc wybrać? Do każdych zdjęć najlepszym oświetleniem jest światło naturalne, jednak jak ostatnio mi przypomniano na lekcji historii sztuki: Malarze początkowo malowali przy świetle sztucznym, które w przeciwieństwie do naturalnego nie odsłaniało naszych niedoskonałości, a je delikatnie maskowało, pokazując nas jako... ładniejsi? No i tutaj, postanowiłam przetestować mały gadżet. LED heart phone selfie beauty light.

Sprawdza się bardzo fajnie w różnych warunkach, przede wszystkim dzięki różnym stopniom naświetlania oraz różnych temperaturach barw. Trzyma bardzo długo na wbudowanej baterii, a nawet jeśli się rozładuje, do zestawu dołączono kabel, dzięki któremu możemy podładować serce ładowarką, bądź prosto z telefonu.

Złota godzina (między 12 a 16) sprzyja wykonywaniu zdjęć, ale nie musimy się do niej ograniczać! Jeśli jesteście fanami #selfie, zdecydowanie zaopatrzcie się w to cudeńko. 

3. SOS-czyli nawet najgorsza fotka jest do uratowania.
Czasami zabawa w programie do obróbki, czy to w telefonie czy na laptopie pozwala nam wszystko postawić na nogi. Spróbujcie ciekawych filtrów czy motywów geometrycznych. Pamiętajcie tylko o ostrości na twarzy, tego... nie da się podratować.

4. Mniej, znaczy więcej.
Jeśli masz możliwość, możesz włączyć opcję kilku zdjęć po sobie. Mianowicie chodzi o to, byś miał z czego wybierać. Czasami wśród 20 zdjęć znajdziemy jedno świetne i zdecydowanie będzie cenniejsze, niż pozostałe 19.

5. Zaplatanki zostaw na przyjęciach.
Kadrujemy tak, by pochwalić się pięknie zadbanymi wstęgami. Skomplikowane upięcia, może i wyglądają pięknie, ale na galach i przyjęciach. Postawmy na naturalnie rozpuszczone lub upięte w szybki, podniesiony kucyk. Możemy lekko je 'rozczochrać', by nabrały objętości i gotowe.

6. Zwierciadło duszy
Oczy są jednymi z najpiękniejszych aspektów człowieka, czasami mówi się, że można przez nie sprawdzić człowieka na wylot. Starajmy się nie mrugać (to oczywiste!) przez te kilka milisekund. Duże oczy robią dobre wrażenie, a na ich optyczne powiększenie jest kilka sposób, najprostszym jest makijaż czy odpowiednie ułożenie telefonu.
Mascara-TUTAJ/HERE  Eyeliner+pędzel/brush-TUTAJ/HERE


7. Mont Everest
Przeczytałam kiedyś, że perfekcyjnie selfie powinno być robione z góry, choćby dlatego, że cudownie widać wtedy podkreślone kości policzkowe (tak, to zdecydowanie jeden z moich ulubionych sposobów). Swoją drogą makijażem możemy ukryć wszystko, co przeszkadza nam w rozluźnieniu się przed aparatem, więc pędzle w dłoń!
Pędzle/Brushes-TUTAJ/HERE

8. "Powiedz ser!"
Żartuję, nie mówcie tego nigdy-bo nie pomaga, ale naturalny uśmiech to sposób na wszystko. Nie mówcie mi, że wyglądacie jak szczur z uśmiechem, bo to nie prawda. Po prostu musicie się rozluźnić i pomyśleć o czymś zabawnym lub przyjemnym-dopiero takie, niewymuszony sprawi, że twoje zdjęcie nabierze blasku. Nie na każdym zdjęciu jednak musisz się uśmiechać, możesz wybrać sobie charakterystyczną dla siebie mimikę, czy to dziubek, a może rozchylone usta?

9. Baw się dobrze!
Selfie to może i okazja to pokazania się przed znajomymi, ale wszyscy będziecie się lepiej czuli zrelaksowani, z głupimi minami, spontanicznymi ruchami czy wystawionym językiem. Selfie ma dawać radość!!! Nie jesteście na gali, gdzie wszyscy dbają o statyczne pozy i dystyngowane ruchy.

10. Przerwane połączenie
Została jeszcze jedna kwestia. Masz już wszystko gotowe, a telefon właśnie się rozładował. Wiem, że czułeś, że to będzie to idealne ujęcie. Na to nic nie poradzisz, chyba, że zaopatrzysz się tak jak ja w swój bank energii. Co prawda, przeznaczenie mojego miało być troszkę inne, ale selfie też zabezpieczy. Power Bank w kształcie serduszka
Beauty blender stand-TUTAJ/HERE  Serduszko do czyszczenia pędzli/Cleaning brush egg-TUTAJ/HERE


A teraz biegnij, po swoje idealne selfie i pochwal się znajomym. 
Byle, uwaga, nie zaspamuj całej tablicy! :) Chcecie takie, lifestyl'owe posty częściej?