Witajcie kochani,
dzisiaj chciałam Wam pokazać cztery gadżety dla włosomaniaczek, które ostatnio wyhaczyłam. Dwa  z nich to takie dosyć znane produkty, jednak grzebień i szczotka mogą zaskoczyć. To co, zaczynamy?



Kucyk clip-in/Clip-in Ponytail-TUTAJ/HERE
Włosy clip-in, ale w zestawie i naturalne już u mnie na blogu się pojawiły. Zdecydowanie da się z nich zrobić kucyka, a jednak z powodu lenistwa, jak i ciekawości chciałam spróbować całego końskiego ogona, który mocuje się za jednym tylko ruchem. 
Włosy te są syntetyczne, toteż w dotyku są mniej miękkie od naturalnych, włosów tych także nie powinno się raczej używać z wysoką temperaturą czy poddawać zabiegom fryzjerskim, nie mniej jednak pielęgnuje się je tak samo. Jak zobaczycie na zdjęciach, włosy choć nazywane są clip-in wcale nie mocowane są na klipsach, a mają trzy ząbeczki, które zahacza się o własne włosy, następnie zapina na rzepę i owija kosmykiem. Wszystko bardzo proste. Tym razem niestety nie trafiłam z kolorem, więc mimo wszystko zdecydowałam się na przefarbowanie ich. Są w bardzo, bardzo niskiej cenie, więc nie będzie mi ich szkoda nawet jeśli coś z nimi stanie, choć wątpię. Włosy naturalne na pewno są lepsze pod względem autentyczności, ale włosy syntetyczne wyglądają równie dobrze, a kosztują o wiele mniej i są ciekawą alternatywą dla osób, które chcą wiedzieć przed wydaniem pieniędzy na zestaw, czy po prostu chcą w nich chodzić. Kucyk  niedługo w 'akcji' na sesji zdjęciowej.




Szczotka kula 3D/3D ball-shaped hair detangling-TUTAJ/HERE
Myślę, że to jest ciekawszy gadżet z dzisiejszego zbioru. Kulista szczotka do włosów służąca by nadać objętości, podkręcenia/podwinięcia włosów lub zakręcenia/pofalowania. Produkt ten jest bardzo poręczny i wygodny w użyciu, leciutki. Zakończony kuleczkami, które dodatkowo masują skórę głowy. Aby uzyskać efekt pięknych fal potrzebna jest suszarka. Na szczęście zauważyłam, że można uzyskać ciekawe, choć bardzo lekkie efekty także bez niej. U mnie także, sprawdza się genialnie w rozczesywaniu włosów. 

Grzebień prostujący/Straightener-TUTAJ/HERE
Drugi z akcesoriów 'wow' na mojej liście. Tym razem jest to grzebień prostujący, a przynajmniej tak się nazywający. Pewnie ktoś z Was już o nim słyszał, a może miał styczność? Jako osoba z prostymi, bądź lekko falującymi się włosami jestem bardzo zadowolona. Grzebień wspaniale wygładza, jak i rozczesuje włosy. Delikatnie je przy tym prostuje-to prawda, aczkolwiek tak jak się spodziewałam, nie można oczekiwać efektu jak po prostownicy czy keratynowym prostowaniu. Nie mniej jednak, uważam, że ta opcja jest o wiele lepsza od niszczenia włosów gorącą temperaturą na co dzień, przynajmniej u tych, którzy nie mają bardzo kręconych włosów, a jedynie chcą je wygładzić, ewentualnie podprostować. 

Karbownica/Hair curler-TUTAJ/HERE
Na koniec wynalazek z gorącą temperaturą. Jest to karbownica trój-cylindrowa (jeśli mogę tak to nazwać). Zawsze myślałam o efekcie po warkoczykach bez poświęcania całej nocy i ranka na schnięcie włosów. Tak oto stwierdziłam, że warto mieć na specjalne okazje takie urządzenie. Dostępne jest w 3 kolorach, ma opcję włączania i wyłączania z boku, a regulowania temperatury... Nie. I jestem z tego zadowolona, zauważyłam, że przez brak regulowania jest ona ustawiona na optymalną temperaturę. Tak aby działała, ale i tak, by jak najmniej szkodziła ciepłem. Bardzo jestem z tego zadowolona. Oczywiście efekty jej używania także niebawem w stylizacji.

I to wszystkie produkty na dziś. Dajcie koniecznie znać, czy takie poszukiwania gadżetów przypadły Wam do gustu, a także co jeszcze chcielibyście zobaczyć. A może Wy używacie któregoś z tych produktów?



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniecznie dołącz do miasta na Facebooku oraz Instagramie!

Instagrpham- dunaj.sara